Rekrutacja 2023/2024(oferta edukacyjna szkoły)

Dla kandydatów

Czytelnicza lista przebojów

Nagrodę za aktywny udział w Czytelniczej Liście Przebojów

kwietnia 2023 r. otrzymała uczennica klasy IV TH g  –  Kornelia MAKOWSKA.

Gratulujemy! Prezentujemy też książkę miesiąca.

  KSIĄŻKA KWIETNIA

Nina Majewska-Brown

Tajemnica z Auschwitz

Każdy numer wytatuowany na przedramieniu  kryje w sobie tajemnicę. Historia opowiedziana w książce wyszła na jaw dopiero po siedemdziesięciu pięciu latach po Auschwitz. Czy można być bohaterem i tchórzem zarazem?  Fatalnym mężem i jeszcze gorszym ojcem, a jednak zasłużonym patriotą?
   Stefania Stawowy, będąc żoną słynnego partyzanta AK, trafiła za niego do Auschwitz. Ofiara „męskiej” wojny, sama znalazła się na froncie. Jej walką stał się głód, selekcja i ciągłe zagrożenie śmiercią. Paniczny strach o dzieci, wyrzuty sumienia i ból. A jednak przetrwała. Przeszła przez piekło Auschwitz, Ravensbrück, Flossenbürg. Przeżyła „marsz śmierci” do Zwodau. Dużą rolę odegrał  w tym Jürgen. Był to strażnik-esesman, który, jak ona, zostawił w domu dwie małe córeczki. Połączyła ich  przyjaźń, a może nawet miłość. Tę niesamowitą historię napisało życie.

    

Czy słysząc krzyki torturowanej żony, można siedzieć w kryjówce, a po zabraniu jej uciec, zostawiając na pewną śmierć dwójkę dzieci? Brakuje mi tchu, gdy myślę, że mogłabym zostawić dzieci na głodową śmierć, by ratować siebie. Florian Budniak, mąż Stefanii, nie miał takich rozterek. Ukrywał się w lesie. Nie wyszedł z kryjówki, gdy katowano jego żonę, by ta zdradziła miejsce jego pobytu. Po tym, jak została zabrana, uciekł, zostawiając dzieci bez jedzenia. Już przed wojną niespecjalnie zajmował się rodziną, przeszkadzała mu. Założył ją, bo wypadało. Potem bez mrugnięcia okiem ściągał na nią niebezpieczeństwo. Przez niego jego żona przeszła przez obozowe piekło. Przeżyła, bo poznała tam życzliwych sobie ludzi.
   Autorka ukazała w książce, jak wojna wpłynęła na Stefanię i jej bliskich. Kobieta nie ubierała się w paski, ani nie miała w domu nic z takim motywem. Jedna z jej córek bała się zostawać sama w mieszkaniu. Wojna żyje w człowieku już do końca. Wiem, że wielu ludzi, którzy walczyli  na froncie,  nie jadło pewnych potraw, bo kojarzyły im się z niewolą.
Ta historia mnie bardzo poruszyła i jeszcze długo będzie we mnie siedzieć. Uzupełniały ją zdjęcia z archiwum prywatnego oraz z muzeum w Oświęcimiu. Polecam, jeśli interesują Was historie o osobach, które przeżyły obóz koncentracyjny.